Skontaktuj się z nami Skontaktuj się z nami
Wstecz

Zdrowa Środa - Sportowiec niejadek

09.09.2020

Sportowiec niejadek? Czy jest się czego obawiać?

Problemy związane z jedzeniem mogą mieć podłoże fizyczne (trudności z gryzieniem, żuciem i połykaniem pokarmu), medyczne, czyli związane z różnymi jednostkami chorobowymi oraz dysfunkcje na tle psychicznym. Bardzo często rodzice nazywają swoje dzieci niejadkami, ponieważ nie zjadły w całości obiadu, zrezygnowały z jednego konkretnego produktu, po treningu przekąsiły tylko coś małego, a śniadanie rano stanowiła niewielka miseczka płatków na mleku. Czy rzeczywiście wtedy syn, czy córka jest niejadkiem? Czy wyżej wspomniane przykłady ograniczenia podaży składników odżywczych mogą być powodem do obawy?

Często powodem niedojadania głównych posiłków jest podjadanie między nimi różnych przekąsek. Mowa tu nie tylko o tych „niezdrowych” słodyczach i kolorowych napojach, ale i o tych „zdrowych” w formie owoców, orzechów, czy domowych wypieków. Pamiętajmy, że każdy z tych produktów ma swoje kalorie, a żołądek nie mając żadnej przerwy w przyjmowaniu pokarmów, będzie chciał w końcu odpocząć. Tym samym młodzi zawodnicy nie czują się głodni i nie mają potrzeby jedzenia obiadu, czy kolacji. Nie jest to powód do zamartwiania się, ale raczej do przemyślenia i próby wypracowania modelu żywienia składającego się z trzech głównych posiłków (śniadanie, obiad, kolacja) i dwóch mniejszych (II śniadanie, przekąska/podwieczorek). Ta regularność z pewnością przyczyni się nie tylko do poprawy jakości sposobu żywienia, ale i wydajności młodego organizmu podczas zajęć szkolnych, czy treningów piłkarskich.

W jednym z wcześniejszych artykułów poruszony został temat odporności organizmu w kontekście m.in. sposobu żywienia. Zarówno zbyt niska podaż płynów, jak i nieprawidłowa podaż energii z diety, czy zaburzone proporcje składników odżywczych (białka, tłuszcze, węglowodany) mogą osłabić organizm człowieka, wywołać stany zapalne, a w konsekwencji tego może dojść do rozwoju wielu chorób. W przypadku młodego organizmu, jakim jest dziecko oraz jego zwiększonego zapotrzebowania na energię oraz składniki odżywcze, istnieje większe ryzyko osłabienia organizmu. Pod uwagę należy również wziąć fakt, iż dużymi krokami zbliża się sezon jesienno-zimowy, który charakteryzuje się spadkiem odporności. Wysiłek fizyczny w formie treningów, meczów i turniejów piłkarskich, może dodatkowo obciążyć organizm młodego zawodnika, dlatego szczególnie w tym okresie zwróćmy uwagę na to, jak odżywia się nasze dziecko. Jeśli u zawodnika pojawia się apatia, znużenie, nerwowość i rozdrażnienie, a w następstwie tego niechęć do jedzenia i co gorsza spadek masy ciała, bladość skóry i ogólne osłabienie, warto przyjrzeć się temu problemowi bliżej. Bardzo często objawy te występują w wyniku wielu sytuacji stresowych (problemy rodzinne, kłótnia z przyjacielem, sprawdzian w szkole, mecz ligowy w weekend) i wtedy dziecko je bardzo rzadko i w małych ilościach. Oprócz rozmowy i próby znalezienia rozwiązania problemu, pomocne mogą być wskazówki żywieniowem które wspomogą ten trudny czas i nie dopuszczą do utraty masy ciała, czy niedożywienia. Nawet do posiłków o małej objętości można dodać jajko, łyżkę masła, oliwy z oliwek lub śmietany, przez co zwiększymy kaloryczność potrawy. Jeśli nasz zawodnik nie jest uczulony na orzechy to dobrym rozwiązaniem jest dodatek masła orzechowego np. do owsianki, pieczywa czy naleśnika. W przypadku kiedy dziecko nie ma ochoty na główny posiłek, postarajmy się przekonać go chociaż do wypicia koktajlu na bazie mleka lub jogurtu naturalnego, z dodatkiem banana, szpinaku, miodu i wcześniej wspomnianym masłem orzechowym lub łyżką oliwy z oliwek.

Powrót do przedszkola, czy szkoły po tak długiej przerwie wśród wielu dzieci wywołuje radość, ponieważ w końcu spotkają się ze swoimi przyjaciółmi i ulubionymi nauczycielami. Oczywiście zauważyć można też niepokój związany z powrotem do dawnej rzeczywistości i natłokiem obowiązków wynikających z rozpoczęcia roku szkolnego. Wśród rodziców niepokój budzi fakt, iż dzieci przebywają większość dnia poza domem i nie mają takiej kontroli chociażby nad ich żywieniem. Zdarza się, że przygotowane w domu kanapki, czy przekąski nie są zjadane, a szkolny obiad akurat dzisiaj nie przypadł dziecku do gustu. Do tego zajęcia pozalekcyjne, a jeśli mowa już o treningu sportowym, to tym bardziej problem się pogłębia. Dlatego nie stwarzajmy dziecku dodatkowej presji pytając ciągle, czy zjadło obiad w szkole, czemu nie zjadło wszystkich kanapek, a tym bardziej nie wymuszajmy zjedzenia posiłku, ponieważ efekt może być odwrotny. Rozmawiajmy z dziećmi na temat tego, co w ciągu całego dnia zjadły, jak minął im czas poza domem, jak się czują, czy miały siłę ćwiczyć na treningu.

Dietetyk Justyna Piskorz

instagram
youtube
facebook